Pytania z tagiem: narzeczeństwo
Jak para młodych ludzi ma się poznawać i spędzać ze sobą czas, aż do potencjalnego ślubu, jednocześnie nie stwarzając sytuacji do grzechu, skoro czas ten trwa przeciętnie 2-4 lata? Rzadko krócej, częściej dłużej. Dawniej śluby były aranżowane przez rodziców młodych i nie było tak naprawdę takiego problemu. Dzisiaj młodzi ludzie poznają się często w dużych miastach, często nie mając nawet wspólnych znajomych, co kończy się bardzo częstymi spotkaniami sam na sam. Wiem, że tego typu pytania już się pojawiały w PiO, ale nadal mam wrażenie, że my młodzi nie mamy odpowiednich wskazówek jak postępować.
Chciałbym pojechać ze swoją dziewczyną/narzeczoną na wakacje, jak zrobić to tak, by uniknąć okazji do grzechu? Wziąć osobne pokoje? Czy taki wyjazd we dwoje z nocowaniem gdzieś nawet osobno jest od razu okazją do grzechu?
Wynajmuję sam mieszkanie w dużym mieście. Moja dziewczyna również wynajmuje sama. Niestety koszt takiego życia jest coraz wyższy. O ile ja jestem w stanie sobie z tym kosztem poradzić, to moja dziewczyna musi wydać dwie trzecie swojej pensji na opłacenie czynszu. Czy dopuszczalne byłoby zamieszkanie razem pod jakimiś warunkami z punktu widzenia wiary katolickiej? Pytanie może wydawać się banalne i spodziewam się odpowiedzi NIE, ale naprawdę w tej sytuacji znajduje się wiele młodych osób.
Mówił ksiądz o tym, że związki osób w wieku nastoletnim (rzadko rokujące małżeństwo) są niewskazane. Jak w praktyce powinni reagować rodzice i wychowawcy, kiedy nastolatkowie wchodzą w takie relacje, umawiają się na randkę, pojawia się wzajemne uczucie? Emocje towarzyszące pierwszym miłościom, szczególnie odwzajemnionym, są bardzo żywe, a nastolatków trudno kontrolować ze względu na ich względną samodzielność w organizowaniu relacji towarzyskich. A może zamykać ich w wieży, zanim nie dorosną? ;)
Piszę żartobliwie, ale bardzo proszę o odpowiedź.
Czy krótki pocałunek w usta z chłopakiem dla okazania wzajemnych uczuć/na powitanie, bez złych intencji jest grzechem i jeśli tak, to jakim?