Pytania z tagiem: łaska
Dobre uczynki w stanie grzechu śmiertelnego nie są zasługujące. Czy po spowiedzi św. stają się zasługujące? Czy tylko spowiedź św. przywraca dobre uczynki jako zasługujące, które wcześniej uczyniono w stanie łaski uświęcającej? Czy można ofiarować swoje cierpienia za innych, bądź siebie w stanie grzechu śmiertelnego? Czy jest sens modlitwy za innych i za zmarłych w tym stanie? W każdym przypadku zakładając, że człowiek chce przystąpić do spowiedzi, a nie trwać w grzechu śmiertelnym.
Jakiś czas temu usłyszałem z ust pewnego katolickiego youtubera, że modlitwa osoby nie będącej w stanie łaski uświęcającej jest mało wartościowa/bezwartościowa, a może być wręcz zuchwałością względem Boga. Czy tak rzeczywiście jest? Skoro brak modlitwy jest grzechem, a modlitwa zuchwałością, to wychodziłoby na to, że cokolwiek taka osoba nie zrobi, to byłoby źle.
Czy są jakieś znaki, które wskazują, że dusza jest w stanie łaski uświęcającej?
Ile w drodze do świętości zależy od nas, a ile od Boga? Jezus mówi, że nic bez Niego nie możemy uczynić i grozi nam pelagianizm. Z drugiej strony mamy świętych, którzy sami nakładali sobie surowe pokuty na swoje grzechy oraz głosili, że łaska bazuje na naturze.
Pytanie z perspektywy praktykującego katolika. Jeśli Bóg dopuszcza pokusę, to również daje łaskę do jej przezwyciężenia. Dlaczego więc tak łatwo jest upaść? Głównie chodzi o sferę zmysłów, ale w innych dziedzinach też. Mimo odmawiania różańca, częstej spowiedzi, adoracji i Mszy Świętej, mam wrażenie, że demon działa coraz mocniej. Czy to prawda, w takim razie, że szatan kusi głównie tych, którzy pracują nad zbawieniem duszy? (Św. Jan Maria Vianney)
Każdy człowiek dostaje ilość łaski wystarczającą do zbawienia? Jednak są ludzie, którzy umierają bez chrztu przed osiągnięciem zdolności używania rozumu (zwłaszcza że są dzieci umierające przed narodzeniem, więc nikt nawet by ich nie mógł ochrzcić) i jest to od nich niezależne. Ci ludzie trafiają do limbusa i nie mogą ze względu na brak chrztu osiągnąć zbawienia. Jak to pogodzić?
Czy żal doskonały to tylko świadomy akt woli czy niezasłużona łaska Boża?
Czy zechciałby ksiądz wyjaśnić, czy i w jaki sposób łaska Boża jest raz substancjalną formą, a innym razem jest tylko przypadłościowa, kiedy i dlaczego? Bo przecież Pan Bóg mówi, że „Jego Słowo nie powraca do Niego bezowocne nie wykonawszy tego, co zamierzył" (Iz 55,11), więc jeśli Słowo Boże utożsamia się z łaską, to zmienia się ono z przypadłości na powrót w substancję? Jak to należy rozumieć?...
Jak to możliwe, że w Bogu łaska (i wiedza także...) jest formą substancjalną, ale kiedy zostaje zesłana na człowieka, staje się tylko jego bytu przypadłością? Substancji łaski człowiek nie może doświadczyć ani zapoznać, ale gdy łaska Boża staje się bytem przypadłościowym, czy wówczas można ją zapoznać, np. zobaczyć, odczuć jej obecność itp.?
Czy mamy różne talenty, zdolności dlatego, że Pan Bóg dał nam to w łasce przy tworzeniu się w łonie matki, czy daje nam to jako łaskę w danym momencie, który uznaje za słuszny? Dajmy na to, że mam zdolności łatwego uczenia się bez wysiłku i logicznego myślenia. Czy to Pan Bóg w danym momencie oświeca mój rozum, czy ta inteligencja wynika z łaski danej już przy tworzeniu się i mimo, że "własnymi siłami" to jednak danej przez Pana Boga jako źródła tych zdolności?
Czy osoba niebędąca w stanie łaski uświęcającej może zdobywać jakieś zasługi dla siebie lub dla innych?
Jak definiowano i jak definiuje się łaskę uświęcającą? Chodzi mi o to, czy łaska jest poznawalna po swoich skutkach tylko, czy postrzegana jako byt niematerialny po przypadłościach? Co jest substancją łaski, a co jej przypadłościami? Czy człowiek może ją spostrzec zmysłami, czy w jakiś inny sposób doświadczyć jej obecności? Szczególnie, czy łaskę można spostrzec duszą, zmysłami, lub w jakikolwiek sposób, który pozwalał artystom pokazywać na obrazach obecność łaski Bożej wychodzącej od świętych osób, jak i rzeczy (Najświętszego Sakramentu)?
Skoro będąc w grzechu ciężkim nasze dobre uczynki i modlitwy nie są praktycznie nic "warte", to czy to samo tyczy się słuchania Mszy Świętej? (dodatkowe wyjaśnienia w komentarzach, ciężko wszystko tu zmieścić)
Jak by ksiądz ocenił słowa św. o. Pio o tym, żeby modlić się na różańcu niemal cały czas? Tj. podczas pracy, zajęć domowych etc. Czy modlitwa ta nie wymaga dużego skupienia ze względu na to, że jest zarówno ustna, jak i myślna? Czy nie ma ryzyka, że staje się ona niejako niegodna przez brak odpowiedniej koncentracji? Przede wszystkim czy rozsądnie jest dążyć do tego, czy umiejętność taka jest specjalną łaską, aby móc swobodnie modlić się na różańcu niemal w każdej sytuacji?
Jak odpowiedzieć na zarzut, że tomizm (w kwestii relacji między wolą a łaską) obala wolną wolę poprzez praemotio physica? (17:12)
Problem w tym, że według tomizmu (o ile dobrze rozumiem) decyzje naszej woli są zdeterminowane przez praemotio physica pochodzące od Boga. Teologowie molinistyczni widzą tu problem. Jak to wyjaśnić? (22:03)
Kto ma rację w sporze o łaskę, wolną wolę i predestynację i dlaczego tomiści?
Dlaczego większość teologów już przed Soborem wolała łagodny molinizm niż tomizm w kwestii łaski?
Tomizm vs molinizm, spór o łaskę. Może ksiądz by materiał o tym nakręcił?
Czy jeśli ktoś umrze w stanie łaski, to mamy pewność, że nie pójdzie do piekła?
Jak ma się prośba Matki Bożej w Fatimie, by modlono się za grzeszników, gdyż wiele dusz idzie na potępienie, bo nikt się za nie nie modli, do twierdzenia św. Tomasza, że każdy otrzymuje dość łaski, by iść do Nieba i jeśli zostaje potępiony, to na własne życzenie?
Czy mógłby ksiądz wyjaśnić teorię predestynacji w ujęciu św. Tomasza z Akwinu?
Co robić, gdy się wątpi w działanie łaski Bożej?
Jak rozróżnić własne naturalne zdolności i używanie ich w codzienności od wspierających nas łask uczynionych w chwili obecnej? Por. ostatnie ZW o życiu duchowym: "Łaska chwili obecnej, a wierność w małych rzeczach" [Zawsze Wierni nr 5/2023 (228)]
Jak się ma wolna wola do bycia wybranym przez Pana Boga? Przykładem jest Jonasz, który nie chciał być wybrany, ale Pan Bóg go w końcu dopadł.
Czy Bóg da łaskę nawrócenia dla największego grzesznika nawet w ostatniej chwili życia?
Czy predestynacja w wersji tomistycznej i klasycznie reformowanej kalwińskiej mają znaczące różnice między sobą?
Czy gdy modlimy się w jakiejś jednej, głównej intencji, a dodajemy do niej inne, ale w danym momencie trochę mniej ważne intencje, to czy można powiedzieć, że ta główna intencja w pewnym sensie traci na wartości, to znaczy osoba, za którą się modlimy, otrzyma mniej łaski itp.?
Jak ciężko się księdzu żyje? Jak ciężko jest trwać w łasce uświęcającej?
Jak pogodzić wolną wolę człowieka z obietnicą zbawienia dla wszystkich, którzy odprawią nabożeństwo dziewięciu pierwszych piątków miesiąca?
Czy osoba odmawiająca na przykład Nowennę Pompejańską, jeżeli jest w stanie grzechu ciężkiego, osiągnie taki sam skutek jak gdyby modliła się w stanie łaski uświęcającej?
Czy Bóg obdarzył nas miłością większą niż aniołów?
Co to jest łaska zbawiająca i posiłkująca? Czy są niezbędne do zbawienia?
Po której stronie stoi ksiądz w sporze o łaskę (dominikanów czy molinistów)?
Św. Tomasz z Akwinu pisał o predestynacji rozumianej nieco inaczej niż rozumiał ją św. Augustyn. Na czym polega różnica pomiędzy predestynacją wg św. Augustyna a predestynacją wg św. Tomasza z Akwinu i jaka jest różnica pomiędzy predestynacją rozumianą wg powyższych a predestynacją Kalwina (O współdziałaniu z łaską Bożą)?
Czy da się rozpoznać czy jest się w stanie łaski uświęcającej?
Jak ma się sprawa z wartością nowych mszy dla zmarłych, w których intencji dana Msza jest sprawowana? Pytam się, ponieważ ks. Karol Stehlin w kazaniu wygłoszonym z okazji poświęcenia kaplicy w Bolesławcu wypowiedział się w taki sposób, jakby te msze nie miały żadnych wartości dla zmarłych lub też miały wartość bardzo niewielką.